19
Kwi

Silesia Wedding Day 3


#SilesiaWeddingDay3
 już za nami.

Dla nas to już druga edycja tych alternatywnych targów ślubnych i dziś wiemy, że nie ostatnia – dlaczego? Zaraz wyjaśnimy.

Z uwagi na fakt, że Light Me powstało w maju zeszłego roku, sezon przyszedł nagle i nie mieliśmy możliwości pokazania się na targach. Udało się to dopiero na zeszłoroczną edycję SWD2, po której wiedzieliśmy, że wrócimy na kolejną. W międzyczasie zdecydowaliśmy się na katowickie targi ślubne o innym charakterze, bardziej masowym. Festiwal ulotek, niebieskich ledów i cekinów to zdecydowanie nie nasz klimat. Ku naszemu zdziwieniu ilość osób nie przełożyła się zupełnie na zainteresowanie, nie wspominając już o zleceniach. W przeciwieństwie do masowych targów, zeszłoroczne SWD przerosły nasze oczekiwania. Nie usiedliśmy na moment, poznaliśmy wspaniałych, a przede wszystkim konkretnych ludzi. Z niektórymi mamy kontakt do dzisiaj, co bardzo sobie cenimy.

Light Me - Dekoracja Swiatłem

Silesia Wedding Day 3

Aktualnie takie targi to dla nas coś więcej niż okazja, aby „złapać” klienta. Uwielbiamy atmosferę panującą podczas targów, która jako jedna z niewielu działa jak jedna, wielka rodzina. Branża ślubna urzekła nas tym, że każdy sobie pomaga, wspiera, a nawet bezinteresownie poleca. Do worka z plusami wrzucamy zdecydowanie spotkanie branżowe, które rozluźniło całą atmosferę, pozwoliło usiąść, porozmawiać i poznać się nawzajem przy bardzo dużym stole z pysznym jedzeniem(!). Na spotkanie mógł przyjść w zasadzie każdy z branży, nie tylko wystawcy – świetny ruch.

Silesia Wedding Day 3 – @BeMyCake

Sama organizacja względem zeszłego roku także się poprawiła. Dziewczyny wyciągnęły wnioski i tym razem obyło się bez problemów technicznych. Na wystawców czekała gorąca kawa i herbata, jednak na całe szczęście nie nadużywaliśmy tych dobrodziejstw, gdyż dziewczyny zamówiły pogodę!

Silesia Wedding Day 3

Silesia Wedding Day 3

 

Silesia Wedding Day 3 – przygotowania

Mając zeszłoroczne doświadczenie, zaczęliśmy przygotowania stosunkowo wcześnie, co pozwoliło nam na zbudowanie zupełnie innego stoiska niż ostatnio. Przewidując sytuację w której nie będziemy jedynymi wystawcami ze świecącymi napisami – postawiliśmy na girlandy żarówkowe. To na nich między innymi chcemy się skupić w tym sezonie. Aktualnie w ofercie znajdziecie aż 3 rodzaje sznurów z żarówkami. Stoisko Light Me zostało oparte o drewnianą konstrukcję, która jest zapowiedzią czegoś nowego.
Całość została ubrana w piękną zieleń, co jest zasługą dziewczyn z pracowni La Flor za co im bardzo dziękujemy (!) i to właśnie takim składem zaskoczymy Was nowością jeszcze w tym sezonie!

Stoisko LightMe – girlandy Edisona

 

Silesia Wedding Day 3 – Stoisko LightMe

To, że pokazaliśmy nowe żarówki nie oznacza, że rezygnujemy z napisów. W Fabryce Porcelany można było zobaczyć LOVE, MIŁOŚĆ, czy propozycję inicjałów, podaną na drewnianej ściance z palet, którą też wkrótce planujemy mieć w ofercie. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie pokazali nowości w tej kategorii. Możemy tylko zdradzić, że pracujemy nad czymś, czego jeszcze w Polsce na weselu nie widzieliście.

 

Podsumowując – duże brawa dla Gabrysi i Kasi! Wspaniały klimat, organizacja, dobór wystawców, a nawet pogodę dziewczyny zamówiły. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc z oświetleniem tego wspaniałego miejsca, jakim jest Fabryka Porcelany. Cieszymy się także, że możemy być częścią całego ślubnego środowiska.
O targach moglibyśmy jeszcze dużo pisać, wymieniać każdego z osobna, wychwalać stoiska. Niech ten wpis będzie podziękowaniem tym, z którymi mieliśmy przyjemność się zobaczyć, a zachętą dla tych, którzy jeszcze na SWD nie dotarli 🙂

Dla tych, którzy nie dotarli na targi zostawiamy na deser krótki film z naszego stoiska 😉
Do zobaczenia na kolejnej edycji!